Protest policjantów – 400 mln złotych strat w budżecie

 
Protest policjantów – 400 mln złotych strat w budżecie i blisko 3 miliony mniej mandatów, niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Mowa oczywiście o okresie między 10 lipca, a 8 listopada, kiedy to miał miejsce popularny w mediach protest policjantów. Wielu kierowców było z niego bardzo zadowolonych, gdyż część z nich właśnie z tej okazji swoje drogowe popisy skończyło tylko na pouczeniu. Sami nie mieliśmy okazji “skorzystania” z takiej ulgi, ale wśród wielu znajomych było słychać różne wiadomości o uniknięciu mandatu.
 

Dane policyjne:

 

 
Czy protest policjantów pozytywnie wpłynął na kierowców ? Ciężko powiedzieć, ale z pewnością tak na ich kieszenie. Bardzo ciekawym jest też fakt, że od momentu zakończenia protestu do końca listopada liczba mandatów niewzrosła gwałtowanie. Pokazuje to więc, że policjanci nie zaczęli masowo wystawiać mandatów, ale zmienili filozofię karania. Takie też były ich zapewnienia po proteście. Mamy więc nadzieję, że to koniec ratowania budżetu z portfelów kierowców.





 

Historie z życie wzięte

 
“Jechałem delikatnie powyżej 80, znak oznaczający teren zabudowany i tuż za zakrętem stała policja. Zostałem zatrzymany, a policjant poinformował mnie, że przekroczyłem dozwoloną prędkość. Byłem pewien, że dostanę mandat, jednakże funkcjonariusz tylko mnie pouczył i pożyczył szerokiej drogi” – mówi Piotr.
 
“Niewielkie miasto w Małopolsce, noc, niemal pusta droga. Prędkość powyżej 100 km/h, jedno wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i radiowóz przy okolicznym dworcu PKP. Sprawdzili dokumenty, poprosili o bezpieczniejszą jazdę oraz oczywiście pouczyli, ale kazali jechać dalej – mogłem przecież stracić prawo jazdy” – mówi Patryk.
 
A jaka jest Wasza opinia na temat protestu policjantów ? Mieliście w związku z nim jakieś przygody ? Piszcie w komentarzach na naszym fanpage’u.
 
 
Adrian Mikołajczyk